poniedziałek, 28 stycznia 2013

Białe trufle.

Nareszcie uporałam się z paskudną zmorą.
Co prawda zawsze mogło być lepiej, jednakże nie przesadzajmy już. Bo nie jedna osoba musi się z tym bujać dużo dłużej ...

Nie wiesz co autor ma na myśli ?

Ha !

Śmiem twierdzić i nawet rozpędzę się pisząc moje ulubione powiedzonko - Że jak nie wiadomo o co chodzi, to rzecz jasna chodzi o pieniążki.
Szczere i za razem prawdziwe, przynajmniej w dzisiejszych czasach ...
W końcu robienie prawka i zdawanie państwowych egzaminów może człowieka przyprawić o mdłości.
I to nie tylko jeden raz ... Ehh.
Współczuję tylko tym co prawo jazdy będą zdawać już na nowych zasadach. Niezła rzeź.
Ale już ! Koniec.

Co do zestawienia. Wypadało by się przyznać do tego...
Że taki mały potwór jak ja, przechodzi kolejną fazę, jeśli chodzi o gust i upodobanie.
Ostatnio kupuję tylko te rzeczy które niemiłosiernie się błyszczą.
Zresztą prawdę pisząc to dla mnie nie jest jakaś szczególna nowość.
Co po niektóre trendy w modzie, łapię z dość sporawym opóźnieniem. Na prawdę sporawym.

Biały bezrękawnik/spodnie - C.H. Ptak
Lity - allegro.
Płaszcz - osiedlowy sklep.
Biżuteria - House/Cropp Town.
Czapka ( przyjaciółki ) - asos.com 

























czwartek, 24 stycznia 2013

Kosmate sumienie.

Powinnam dostać od kogoś ostro po dupie. Bo znów zaniedbuję to, co mój "najukochańszy" tatuś przekazał mi w genach.
Oprócz dziwacznego i wyjątkowego podejścia do różnego rodzaju uzależnień. I to na co niektóre z Was zwracają uwagę przeglądając mojego bloga (dość gęsty, śmieszny busz na głowie), dostałam również od niego zdolność ładnego bazgrolenia ...

Talent - zbyt komicznie i za poważnie brzmi. Pomijam też fakt że talent plastyczny czy inny, normalnie ludzie szlifują, udoskonalają, pracują nad nim. A ja, jak taki mosiek za przeproszeniem stoję w miejscu albo jeszcze gorzej cofam się.

Śmiechu to wszystko jest warte, bo do tej pory dostaję tzn. kociej mordy. Jak pomyślę o tym że chciałam składać rysunki i papiery na ASP. Chodziaz ? Kto wie, a nóż widelec może mi się odwidzi ? W końcu nie wiadomo co przyniesie jutro ...

A czaszka nie została stworzona przypadkowo ... Najnowsza płyta moich ulubieńców, przyczyniła się do tego że zaczęłam analizować, zachowanie niektórych ludzi. I szczerze mówiąc im dłużej nad tym myślę, tym bardziej mnie mdli.
Także pozwólcie proszę, że wnioski jakie przyszły mi na myśl ( o dziwo z łatwością ), pozostawię tylko dla siebie.






wtorek, 22 stycznia 2013

Rosyjska wiśniowa konfitura.

Zakochałam się.
Złoto i czerń zimą wygląda naprawdę zjawiskowo.

Szkoda tylko że ze mnie taka kiepska modelka ;) ( Moje nogi wyglądają jak parówki w tych butach ).

W każdym razie, puchaty czarny bezrękawnik zestawiłam w grubym swetrem. Którego mało co widać na zdjęciu.
Do tego złoto - czarna spódniczka z nietypowym wykończeniem, którą musiałam mieć bezceremonialnie u siebie w szafie.


A tak poza tym ... To nie mogę się już naprawdę doczekać wiosny.

Spódniczka - C.H Ptak
Płaszcz/sweter/bezrękawnik/podkolanówki - osiedlowy sklep.
Buty - Centro.