środa, 24 października 2012

Ukrzyżowana.

Weź dziecinko głęboki wdech.
Bo nareszcie przyszła kolej na najgorętszy trend ostatnich miesięcy !
Który jak można zauważyć, do znudzenia jest w kółko powlekany na blogach.
Śmiem twierdzić nawet po analizie niektórych stron internetowych. Że komuś ostro hamulce puściły .. Bo znak ten, spotkać można już wszędzie (DOSŁOWNIE wszędzie). Na majtkach, skarpetkach, spinkach do włosów czy sztucznych paznokciach.

Ahh. Coż poradzić "biznes się kręci, przez cały rok !".

Ja w każdym bądź razie, pisać na ten temat dalej nie będę. Bo sama chyba w tym przypadku, lepsza nie jestem.
Jednakże na sam koniuszek, sklejonych przeze mnie kilku zdań dodam że inspiracją do tego DIY były buty, od jakże zapierającej mi dech w piersiach marki Nasty Gal. Której szalenie, od stu kroć nie wiadomo kiedy, jestem fanką.

I z ciężkim bólem czegokolwiek (może być i wątroby nawet), posiadaczką ich raczej nie będę.
Ato z dwóch, mało magicznych powodów...
Po pierwsze ceny, nie owijając w bawełnę nie stać mnie na nie (Boże dopomóż bo to wyznanie paskudnie brzmi).
I drugi powód - Dostaję kocich mdłości za każdym razem jak pomyślę o zamawianiu czegoś z zagranicy.
Dla ciekawskich. Nie mam problemów ze znajomością języka, tylko z CŁEM.




















Chustka - C.H Ptak
Kurtka - no name
Spodnie - no name.
Pierścionek - H&M
Buty - Deezee


Ahh ... Są cudowne, prawda ?

6 komentarzy:

  1. masz genialną urode i nieziemskie wlosy!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastic Pics and great blog!!!!:D

    http://paolinasspace@blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. hej, trafiłam tu z forum na ModnejPolce i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba Twój blog, z przyjemnością będę tu zaglądać. zachęcam również do odwiedzenia mojej strony, mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu też i dodasz ją do obserwowanych ;) http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/ ;) buziaki!

    OdpowiedzUsuń